kotły lodowcowe

O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe

Temat: W 2000 mil dookoła Transylwanii
Rozdział X Płacz

Na przełęczy rozpoczęło się wylegiwanie przy smaku piwka. W dolinach na południu zieleniły się młodymi liśćmi bukowe lasy. Również niższe partie połonin były już żywo zielone. Przy głównej grani było sporo śniegu jeszcze, a zaciągający wiaterek był raczej chłodny. Krysia i Irek wybrali opcję opalania, a ja ruszyłem ku pobliskim skałkom szukać czegoś ciekawego. Znalazłem pełzającą po skałach wierzbę Kitaibela zwaną również wierzbą wykrojoną. W szczelinach skał kwitły różowo miniaturowych rozmiarów pierwiosnki maleńkie. Na trawiastych pułeczkach ku słońcu otwierały się wielki kielichy goryczek bezłodygowych. Z Irkiem przestudiowaliśmy mapę i postanowiliśmy, że ruszamy na zachód ku jednemu z pomniejszych szczytów - Vf. GalaÄąŁului. Z głównej grani mamy wspaniałe widoki na kotły polodowcowe po północnej stronie. Daleko na północy za Górami Marmaroskimi widać pasmo Czarnohory...
Źródło: forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=5152



Temat: Swidowiec 2008

Krótko. Zobaczycie, że dwa noclegi na połoninach to za mało, by poznać Świdowiec. Najbardziej urokliwe są kotły polodowcowe. Polecam również drzewostan limbowy...

Udanego wyjazdu.
Dzięki Marcinie za życzenia i porady.W takich sytuacjach zawsze jest krótko ,a możliwości czasowe są nieubłagane. W sumie będzie to trzy dni przejścia bez dojazdów, oby tylko ładna pogoda dopisała.
ps. Czy jest jakieś "szczególne" skupisko drzewostanu limby , jeżeli tak to w którym rejonie?
Źródło: forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=4353


Temat: zillerthal
Pytanie jest nieco dziwnie sformułowane. Jakby autor nie znał rzeźby gór typu alpejskiego, w tym przypadku doliny Zieller. Otóż najbardziej strome stoki występują w samej dolinie, nisko, tylko są porośnięte lasem i raczej bezśnieżne. Wyżeł teren się "kładzie" i zaczynają tereny narciarskie tak średnio powyżej 1500 m. Większe stromizny wystepują w rejonie szczytów, w kotłach polodowwcowych(lodowcowych). Takie stromizny wystepują w rejonie szczytu Oelperer i lodowca Hintertux. Pytanie, czy na taką stromiznę na jej górę można dostać się kolejką, czy też trzeba najpierw nią podejść a później po niej zjechać. To jest wszystko off i nie ubite. Na tym lodowcu byłem dwukrotnie i raz zjechałem długą off do zbiornika po południowej stronie ww.szczytu. Skończyło się to mało przyjemnie, bo 14 kilometrowym drałowniem z nartami na plecach do miejscowości Ginzling a później autobusem do Mayhofen. A na tej drodze są tunele z zamykanymi bramami(na szczęście były otwarte). Z rejonu szczytu Kaserer(lod. Hintertuxgletscher) można sobie zrobić ładne off do sąsiedniej z Hintertuxtal doliną. Tylko należy znać takie tereny a nie tylko umieć skręcać na stromym stoku. No i towarzystwo jest bardzo pożądane.
Źródło: dev.skiforum.pl/showthread.php?t=10222


Temat: Przy kominku w lesniczówce
Widok ze Śnieżki na stronę Czeską,widoczne są kotły polodowcowe




Źródło: klub.senior.pl/showthread.php?t=7443


Temat: W poszukiwaniu Akatsuki
Blade, zamieniające się w złociste, rozpromienione słoneczne promienie przechodziły przez smugi mgły poranka, gdy wśród białej, gęstej egzystencji podobnej do pary pojawił się duży, rozłożysty na boki, heroiczny kształt przypominający ogromnego kota, a równocześnie potężnego, majestatycznego ptaka, który wzbił się w powietrze pełen nienawiści, wściekłości, gniewu i... Chęci maksymalnej zemsty i zniszczenia. Czarna postać pozbawiona już żadnych białych, czarnych niczym krucze pióra bądź jak gęsta egzystencja smoły w czarcich kotłach pełnych ognia, jakim teraz paliła się dusza Sjana pełna nienawiści i chęci zemsty oraz palącego za sobą zniszczenia i niosącej zgubę dla serc pełnych nadziei zagładę. Blada, przepełniona już tą całą nienawiścią twarz tkwiła w bezruchu sapiąc co chwila zbierając w płucach ogromne pokłady powietrza, aby nadać swej nagłośni rozgłosu... Z płuc i z gardła wyrwał się dziki, nieprzenikniony, morderczy ryk pełny goryczy i smutku, który kierował się duszą a nie umysłem Tajfuna, który stawał się teraz nie tytułowanym, Czwartym Kapitanem Sjanem Yuki Jinem Senjuu, lecz po prostu, Tajfunem... Dziki, człowieczy krzyk przerodził się w złowieszczy, słyszalny na całą Ukrytą Wioskę Księżyca, tygrysi, przeciągły ryk. Białe, nienaturalnie wytrzeszczone oczy i zęby które szczerzyły się na wspomnienie o walce zaczęły się zmieniać w zwężone, obdarzone Yukonganem ślepia a zęby w tygrysie, bielutkie niczym śnieg, grube kły. Na ciele zaczęły pojawiać się seledynowe, świecące neonowym światłem spod zbroi znaki, a włosy Tajfuna wydłużyły się aż do pasa, co znaczyło tylko jedno, lecz jest tu zbyt mało miejsca na stronnicy książki losu Sjana, aby teraz rozważać stan umysłu i duszy Kapitana. Cóż, stan umysłu wyrażał jedynie jedno słowo... Gniew... A dusza? Dusza była nazbyt skomplikowana. Równocześnie w jego sercu brzmiały setki tygrysich rogów Yuki z Lodowca za czasów jego dzieciństwa które wołały o pomstę i zabicie Nizariego, a równocześnie zniszczenie kogoś takiego jak Akatsuki, aby udowodnić, że przecież jest lepszy od Siódmego Kapitana, bo jak by było inaczej, przegrałby przez nokaut, a nie przez złamanie jakichś pierdolonych zasad! Rozsadzała go od środka adrenalina i energia, ledwo co powstrzymywał się od szaleńczego wybuchu i powrotu do wioski w geście ataku i zagłady. Nie, jego celem było teraz odszukanie Akatsuki pośród wszystkich krain i krajów Świata Shinobi. Ze swojej torby wyjął parę raportów, które ostatnio otrzymała Siedziba Fukyuu o Akatsuki, które ukrywało się podobno gdzieś... Właśnie, musi najpierw wyczytać gdzie. Ma mapy, raporty, zadania dla innych Kapitanów na ten temat, powinno mu się udać, a jeśli nie znajdzie ich, poszuka w Kiri-Gakure.
Źródło: konohagakure.feen.pl/viewtopic.php?t=1712


Temat: Karkonoski Park Narodowy
Karkonoski Park Narodowy

Karkonoski Park Narodowy położony jest w Sudetach Zachodnich i obejmuje szczytowe partie Karkonoszy z głównym szczytem Śnieżką. Został utworzony w 1959 roku. Obejmuje powierzchnię 5548 ha w tym 1716 ha w rezerwatach ścisłych, zajmujących całe piętro kosodrzewiny i piętro alpejskie. Obszar KPN podzielony jest na sześć obwodów ochronnych. Ponadto w obręb Karkonoskiego Parku Narodowego wchodzą dwie enklawy: Wodospad Szklarki i Chojnik.
Granica parku przebiega od Torfowiska pod Kamiennikiem i wąwozu Kamieńczyka na zachodzie po przełęcz Okraj na wschodzie. Wzdłuż całej granicy państwowej KPN sąsiaduje z czeskim parkiem narodowym.


Park charakteryzuje się bogatą i urozmaiconą rzeźbą - grupy skał o fantastycznych kształtach, rumowiska skalne, gołoborza, cyrki polodowcowe i jeziora górskie, liczne źródła i potoki. Najbardziej znanymi skałkami i jednocześnie najczęściej odwiedzanymi są Pielgrzymy, Trzy Świnki, Końskie Łby, Kukułcze Skały. Cyrki polodowcowe są wynikiem ostatniego zlodowacenia. Bardzo charakterystyczne są Mały i Wielki Staw, a także Śnieżne Kotły. Interesująca jest Równia pod Śnieżką z wybijającym się ponad nią ostańcem zwietrzelinowym jakim jest Śnieżka.


Pod względem florystycznym Karkonoski Park Narodowy charakteryzuje się roślinnością o układzie piętrowym. Regiel dolny porośnięty jest niewielkimi partiami lasów bukowych, natomiast regiel dolny porośnięty jest naturalnym borem świerkowym z licznymi torfowiskami. Piętro kosodrzewiny porasta nie tylko kosówka lecz również ziołorośla, krzewy z wierzbą lapońską i śląską, brzozą śląską, brzozą karpacką i czeremchą skalną. W piętrze alpejskim spotykamy wiele chronionych gatunków endemicznych jak: skalnica bazaltowa, dzwonek karkonoski, jarząb sudecki.
Wśród fauny do gatunków rzadkich zaliczyć trzeba: muflona, ryjówkę górską, siewkę górską.
Źródło: travelforum.pl/showthread.php?t=2247


Temat: Swidowiec 2008
Krótko. Zobaczycie, że dwa noclegi na połoninach to za mało, by poznać Świdowiec. Najbardziej urokliwe są kotły polodowcowe. Polecam również drzewostan limbowy...

Udanego wyjazdu.
Źródło: forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=4353


Temat: Karkonosze by Menel
Miałem uderzyć w Tatry ale wyszło jak wyszło i w sobotę późnym porankiem machałem tabliczką z napisem "J.GÓRA". Złapałem stopa do Kamiennej Góry, a następnego na granicę na przełęcz Okraj. Na Sowią przeł. przez Skalny Stół doczołgałem się bez zadyszki w godzinkę, tam też opróżniłem korytko i dalej w tango. Na Kopie zaczęło kropić i tak aż na Śnieżkę. Trzody na szlaku małowiele.
Śnieżka witała zacinającą silną mżawką, mgłą, stadem ignorantów kompletnie nie przygotowanych na zastane waruneczki pogodowe. Zejście dróżką wokół zbocza góry - szlak tymczasowo zamknięty ze względu na zejście kamienno-błotnej lawiny, nawet z bliska wygląda dramatycznie. W domu Śląskim nieprzebrane hordy rozwrzeszczanej ngawiedzi. Prym wiedli huczący emeryci jakby na pokaz chcący zwrócić na siebie uwagę. Szybka ewakuacja puściutkim szlakiem do Lucni Boudy i dalej w dół niebieskim arrcymegazajebistą doliną Białej Łaby - LUDZIE! Ten kto tam nie był ten Gapa! Widoczzki rodem z parku Yellow Stone. Na zboczach kapitalne Nisze Niwalne przypominające Kotły polodowcowe. Szeroka rzeka płynąca po ogromnych kamiennych płytach. Piękny świerkowy las a na zboczach olbrzymie skalne płyty.
Schronisko w dolinie jakoś mnie nie zachwyciło a i ceny + obsługa nie powaliły mnie wcale. Mimo, że szlak zamienił się w asfalt postanowiłem w dalszym ciągu obserwować malowniczą rzekę - ciągle wzbudzająca zachwyt.

Przeskoczyłem na żółty i jak to w Czesji szlak wiedzie asfaltową szoską. Docieram do Petrovej Boudy - Zaryglowana na cztery spusty, na wieki wieków. Schodzę do hotelu poniżej gdzie za b. rozsądną sumkę wcinam koryto, ze smażonego sera, fryt, standardowej kiepskiej surówki, sosu a wszystko zalałem żłopiąc kufel Kofoli. Z pełnym bębenkiem pruję przez grzbiecik na tle zachodzącego słonka i ferii pięknych barw oraz roziskrzonej Jeleniej Góry do chatki AKT na Barzynowych Skałach - http://www.karkonosze.ws/...djecie_110.html , . Do domku docieram po zmroku. W chatce libacja oraz masa ciekawych gości m.in - Jerzy Pietraszko - Autor książki o Solidarności Walczącej "Terroryści i Oszołomy"
Do północy siedzę przy ognisku.
Z chatki zmykam przed 10. Docieram na grzbiet i szturmem zdobywam Śnieżne Kotły. Schodzę do schr. Pod Łabskim Szczytem, tam zapycham gardziel małym co nieco i zapylam na dół do wodospadu Szklarki. Wodospad przeżywał oblężenie. Dzikie tłumy adaratorów ciupag z termometrem i długopisem, oscypków z Gdańska, oraz innej dziadowskiej szmiry i tandety. Na parkingu 17 łapię stopa do Wro i w 2,5 godziny jestem doma.
Bilans wypadu pozytywny, w chatce AKT nie ma już chatara Jacka - Dzięki Bogu. Czeskie Karki godne zdobywania mimo wielu kilometrów asfaltów. Może kiedyś się pokuszę o jakąś quasimapę z oznaczeniem asfaltowych szlaków w Karkonoszach u naszych braci z południa.
Źródło: npm.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1194


Temat: Góry Skaliste
Góry Skaliste przecinają terytorium Stanów Zjednoczonych od pustyni Chihuahua na granicy z Meksykiem do pogranicza stanu Montana z kanadyjską prowincją Alberty i Brytyjskiej Kolumbii. W ich środkowej części, na terenie stanu Kolorado, znajduje się Pasmo Frontowe, nazwane tak przez pierwszych osadników, którzy wędrując od prerii, nieoczekiwanie dostrzegali wyniosłą ścianę gór. Park Narodowy Gór Skalistych obejmuje obszar 1076 kilometrów kwadratowych południowego fragmentu łańcucha Front Range. Klimat jest wybitnie górski, nawet na przedpolu gór, gdyż położone na prerii Denver wznosi się 1600 metrów n.p,m. Najwyższy szczyt parku – Longs Peak – ma 4345 metrów.

Góry zjada czas
Tytaniczne siły podniosły, wygięły i poskręcały osadowe skały w potężny łańcuch górski, który dzisiaj wznosi się wysoko ponad horyzont. Ale nawet te najtwardsze skały podlegają bezlitosnemu niszczeniu; erozji wietrznej, lodowcom, poddają się grawitacji, zmniejszają wysokość milimetr po milimetrze. Na przestrzeni milionów lat niebotyczne góry maleją, odsłaniając najtwardsze, metamorficzne podłoże. Piaskowce i łupki osadzone na dnie mórz u zarania dziejów, dwa miliardy lat temu, były poddawane działaniu wielkich temperatur i ciśnień w głębi Ziemi. Zostały przeobrażone, stając się skałami metamorficznymi. Skały te były dźwigane i przemieszczane, a w spękania dostawała się wulkaniczna magma, która zastygając, utworzyła granitowe intruzje.
Prekambryjskie łupki metamorficzne i granity są więc jednocześnie najstarszymi i najczęściej widzianymi skałami na terenie parku. Góry Skaliste zostały wypiętrzone podczas ruchów górotwórczych w epoce kredowej 60–70 milionów lat temu.
W okresie zlodowaceń Pasmo Frontowe było pokryte grubą na 800 metrów czapą lodu erodującego szczyty i istniejące już doliny, wytapiającego skalny rumosz w postaci moren bocznych i czołowych. Ostatnia epoka lodowcowa zakończyła się 10–12 tysięcy lat temu, pozostawiając wysoko w kotłach niewielkie pola lodowe.

Jeszcze wśród lodu...
Historia człowieka w Górach Skalistych sięga zlodowaceń, plemiona indiańskie żyły tutaj przed 15 tysiącami lat. Znajdując tylko kamienne ostrza dzid i strzał, niewiele możemy powiedzieć o ich życiu i zwyczajach. Sądząc z archeologicznych znalezisk z późniejszych okresów
– od sześciu tysięcy lat wstecz
do 500 roku n.e. – Indianie polowali na jelenie, koziorożce, zbierali jagody, łowili pstrągi, zakładali
sezonowe obozowiska w ustronnych dolinach. Od wynalezienia po 500 roku ceramiki, łuku i strzał prowadzili tryb życia znany z zapisów historycznych, dotyczących głównie plemienia Ute.
Pierwszymi białymi ludźmi w Paśmie Frontowym byli w XVII stuleciu hiszpańscy poszukiwacze złota i przygód, po nich przybyli francuscy handlarze futer z Kanady. Amerykanie zainteresowali się geografią Kolorado po 1820 roku, gdy ekspedycja Stephena Longa zbadała spore połacie pogranicza prerii i gór.
Obfitość bobrów w górskich potokach ściągała traperów do połowy XIX wieku, gdy nieoczekiwana zmiana mody na Wschodnim Wybrzeżu doprowadziła do futrzarskiego krachu.
W batalii o ochronę Gór Skalistych przed zniszczeniem dwie osoby zapisały się złotymi zgłoskami: Joel Estes i Enos Mills. Pierwszy z nich, farmer z Missouri, poszukiwał złota w Kolorado w 1859 roku. Bezskutecznie. Wraz z rodziną powrócił jednak i osiedlił się w 1860 w dolinie zajętej obecnie przez nazwane na jego cześć miasto Estes Park.
Na początku XX stulecia, w 1909 roku, pojawił się tutaj znakomity przyrodnik Enos Mills, który urzeczony pięknem gór poświęcił siły, wpływy i pieniądze, aby uchronić fragment Pasma Frontowego przed zasiedleniem i eksploatacją. Pełny sukces odniósł w 1915 roku, gdy Rocky Mountain stał się dziesiątym z kolei parkiem narodowym Stanów Zjednoczonych, odwiedzanym obecnie przez ponad trzy miliony turystów rocznie.

Źródło: travelforum.pl/showthread.php?t=1845




 

Powered by WordPress dla [O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe]. Design by Free WordPress Themes.