Kotelnia Białczańska

O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe

Temat: Nowe inwestycje w polskich górach
Jak na rok spowolnienia nie jest najgorzej. Z powodu warunków naturalnych w Polsce trudno dostać finansowanie na infrastrukturę narciarską na 30 lat jak w krajach alpejskich. Poza tym tam łatwo można uzyskać korzyści skali. W Alpach wiele ośrodków działa na zasadzie non-profit. Zyski realizuje się na usługach turystycznych. U nas każdy taki wyciąg musi się spłacić w kilka lat. Stąd pewnie mamy taki stosunek jakości do ceny, jaki mamy. Nie wszystkie inwestycje okazują się też biznesowym strzałem w dziesiątkę (np. Mosorny Groń czy Rytro). Patrząc na te projekty, które właśnie są realizowane należy stwierdzić, że nie jest źle. Jest tak samo jak w ostatnich kilku latach, czyli znacznie lepiej niż przez całą dekadę lat 90-tych. W naszym kraju jest też duże zróżnicowanie, jeśli chodzi o nasycenie inwestycjami narciarskimi. W Małopolsce cały czas mamy boom. Dwie Doliny, Jaworzyna, czy Kotelnia Białczańska to ośrodki absolutnie porównywalne ośrodkami czeskimi, czy słowackimi. W województwie Śląskim niestety tylko Szczyrk i Szyndzielnia nie wykorzystują swojego naturalnego potencjału. Na Dolnym Śląsku dużo działo się ostatnio tylko Zieleńcu, natomiast na Podkarpaciu infrastruktura była rozwijana poza właściwymi górami.

Co nas najbardziej frustruje? Frustruje nas to, że miejsca o dużym potencjale jak Szczyrk, Szklarska czy Pilsko stoją w miejscu, natomiast piękne 6-osobwe krzesła stawia się na oślich łączkach jak Białka, czy Zieleniec. Z tego powodu jednak nie wysuwałbym stwierdzenia, że Polska jest krajem stagnacji w dziedzinie infrastruktury narciarskiej.
Źródło: aktywnelato.pl/forum/showthread.php?t=9057





 

Powered by WordPress dla [O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe]. Design by Free WordPress Themes.