Koszulka siatkarska ze swoim nazwiskiem

O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe

Temat: Działanie ITI
Cytat:

:O
czy masz jakiekolwiek wątpliwości, że inwestor strategiczny jest w stanie włożyć więcej pieniędzy do budżetu klubu w przypadku wstawienia firmy do nazwy klubu, niż tylko na reklamy koszulce ?
Zasadniczo to nie.
Tyle, ze "inwestor strategiczny", a "wlasciciel" klubu to tak jakby niekoniecznie to samo. Ten pierwszy dba przede wszystkim o reklame i odpowiedni swoj wizerunek, drugi zas o to samo, plus koncentruje sie glownie nad odpowiednim funkcjonowaniem klubu, troszczy sie o swoich pracownikow, dba o dobre kontakty z kibicami i cala reszta mniej, lub bardziej waznych rzeczy.
W takim klubie bedac jednoczesnie jego wlascicielem i inwestorem nie widze rozsadnego uzasadnienia dla pomyslu zmiany historycznej nazwy klubu na jakis wymysl nowego wlasciciela. Zwyczajnie nie musi podnosic w ten sposob swojego budzetu, gdyz tak czy siak sam go ustala. No.. Chyba, ze chodzi o machlojki w stylu umozenia dlugow, czy tez tak jak u nas sytuacja wyglada obecnie z herbem. Wtedy jestem w stanie zrozumiec wszelkie zmiany. Choc naturalnie ich nie popieram.


Cytat:
Z tego co piszesz wynika, że negujesz to, że Królewskie musiałby nam więcej zapłacić, za nazwanie klubu "Legia Królewskie", niż za same logo na koszulkach?
Nazwa, to dodatkowy nośnik reklamy - w dodatku najdroższy ze wszystkich, rezygnując z niego, w sytuacji gdy cała konkurencja z niego korzysta, to odcinanie pokaźnego źródła dochodu. W czasach gdy jeszcze interesowałem się pruszkowską koszykówką widać to było dokładnie. Gdy znikały nazwy sposorów, drużyna zostawała bez suto opłacanych obcokrajowców - czyli generalnie bez sukcesów.
Caly czas sie nie rozumiemy. Ty mowisz mi ciagle o sponsorach takich czy owakich. Ja mam na mysli wlascicieli klubow sportowych, ktorzy czesto sa rowniez jego glownymi inwestorami.
Oczywistym przeciez jest fakt, iz zeby Krolewskie moglo zaistniec w nazwie naszego klubu musialo by zaplacic ogromne pieniadze. Ale na szczescie Walter by sie na to zwyczajnie nie zgodzil. O kibicach nawet nie wspomne. Poza tym sa jeszcze na tym swiecie kluby, ktorym zaden pseudobiznesmen nie proponuje takich radykalnych posuniec, bo wie, ze bedzie wysmiany.

Cytat:
i Jeszcze 2 rzeczy:
1. w siatkówce czy koszu nie ma takich pieniędzy jak w piłce.
2. W całej Europie to idzie w tą stronę. Dlaczego znana z niekomercyjnej polityki piłkarska Barcelona, w koszykówce nazywa się "Winthertour FCB" ?
A no dla tego, że to towarzystwo ubezpieczniowe dało Barcy ogromny hajs. Jak taki Prokom może z nim konkurować, jeżeli odbierze mu się prawo do pobierania pieniędzy z tytułu reklamy sponsora w nazwie ?
1. A co to ma do rzeczy? Ok. Male pieniadze, mniejsze zainteresowanie... ale to tez w takim razie mniejsza skala interesu. Mniejsze pieniadze za zawodnikow, tansze transmisje telewizyjne, tansze utrzymanie.. no wszystko tansze.

2. A dlaczego klub z Madrytu nazywa sie po prostu Real? Czemu w Grecji PAO i Olympiakos jada na swoim nazwisku? Nie wiem. To nie moja brocha. Chcieli to maja.


Cytat:
Ja nie pochwalam wcale tego i nie chcę, żeby do piłkarskiej nazwy ktokolwiek dodawał cokolwiek. Zresztą w Europie tak się nie robi
Natomiast co do innych dyscyplin gdzie nie ma takich pieniędzy, a w dodatku tak się robi w Europie, widzę, że nie ma innego wyjścia
Bo sa zle zarzadzane. Nie widze absolutnie zadnego powodu, dla ktorego nie mozna w takiej koszykowce czy np. zuzlu wprowadzic takich samych regul, jakie maja miejsce w futbolu.
W takich ligach jak NBA, czy NHL w ktorych jest wiecej pieniedzy, niz we wszystkich europejskich ligach razem wzietych, gdzie zawodnikom placi sie tak nieprzyzwoite pieniadze, ze dzieciom z Somalii nigdy nikt nie wytlumaczy ile to jest, jakos nie mamy do czynienia z zespolami typu: New York Microsoft Knicks.
Mozna?
Pewnie ze tak. Tylko trzeba chciec. Jak sie pozwolilo raz i drugi sponsorom na wiele, to teraz ciezko bedzie ten proceder zatrzymac.
Dlatego dalej upieram sie przy swoim, ze absolutnie najwieksza wine za caly ten komercyjny syf jaki jest obecny w klubowych europejskich grach zespolowych, ponosza, po pierwsze miedzynarodowe wladze zwiazkowe, potem rodzime federacje, no i na wlascicielach klubow konczac.


Cytat:
po pierwsze, nie napisałem, że jest im tu źle
po drugie, w piłce najwięcej kibiców jest w dużych klubach - a jakikolwiek duży klub by wzieli, to mieliby mniej więcej to samo
po trzecie, włożyli ogromne pieniądze na oddłużenie klubu i z focha tak sobie nie odejdą, zostawiając miliony za sobą, zwłaszcza, że powoli wychodzą na prostą i najprawdopodbniej zaczynają osiągać zyski
po czwarte, to napewno jeszcze klną, że nie daliśmy im prowadzić marketingu bojkotując (słusznie) ich logo.
po piąte, czytając obecnie wywiady z Walterem, to na pytanie czy jeszcze raz kupiłby Legię, odpowiada, że musiałby się poważnie zastaonowić.
Po szóste, Legia to jest Legia, prawdopodonie najlepiej rozpoznawalna marka sportowa w Polsce. Jednak klub, który nie słynie z wyników siatkarskich/koszykarskich
W Wisle Krakow (ktorego zenska sekcja siatkowki ponoc wchodzi w gre) z pewnoscia beda miec o wiele latwiej.

Cytat:
bzdura. To nie uregulowania prawne, tylko policja decyduje o tym jak i ilu ochroniarzy i policjantów jest potrzebnych aby właściwie zabezpieczyć widowisko.
Za każdego ochroniarza i za część policjantów płaci nie kto inny jak klub organizujący zawody.
Masz jakieś wątpliwości, że na 10tysięcy kibiców na naszym meczu przypada kilkarazy więcej służb porządkowych, niż na 10 tysięcy kibiców meczu skoczkowie - artyści ? :hyy:
No niech ci tam juz bedzie.

Cytat:
Ogólnie jak widzisz nie przekonałeś mnie :]
Pozostaje przy swoim zdaniu, a nawet jeżleli twój pogląd jest odmienny, to napewno nie piszę "bzdur"
Zmarnowalem przez ciebie 20 min. jakze cennej dla mnie wolnej niedzieli :chytry:
Źródło: forum.legialive.pl/showthread.php?t=3021





 

Powered by WordPress dla [O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe]. Design by Free WordPress Themes.