Kościół Kapucyni Lublin Krakowskie

O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe

Temat: "Wędrówki Ślązaka"
Historyczny zgźt
Wielkiem zaskoczeniem jest dla mnie,że pan Lubczyński mieszka w
pobiiżu kościoła św.Józefata co kiedys był cerkwią grecko-katolicka.
A swoje grzechy wyznaje w innej świątyni przy ul Krakowskie
Przedmieście.
Zapytałem go dlaczego spowiada się spowiadam u Ojców kapucynów. A
św. Pawła jest na Dolnej Panny Marii a na ulicy Królewskiej jest
św.Piotra.
Nie chciałem go przekonywać kto jest patronym Ojców Kapucynów,może
Ojciec Pio rozjaśni historczne pochodzenie.A czy to ważne,
pomyślałem ,patronów można zmieniać,kiedy się chce,jak ulice
Pstrowskiego w Lublinie,można nawet dodawać osoby,które nie brały
udziału w historycznych wydarzeniach,jak to zrobił Jan Matejko w
obrazie Unia Lubelska.
Namalował klęczącego z ręką na ewagelii kasztelana krakowskiego
Marina Zborowskiego,pomimi że 4-lata już nie żył.

Lublin,28.czerwca.2009 r. Hanik Jan Majowski
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,97028636,97028636,_Wedrowki_Slazaka_.html



Temat: Swieto Dominika w Lublinie.
Swieto Dominika w Lublinie.
Święto Dominika
Od XIII wieku w dzień św. Dominika franciszkanie odprawiają msze i głoszą
kazania u dominikanów. A w październiku, w św. Franciszka, dominikanie idą do
franciszkanów. Ta tradycja trwa do dziś i w Lublinie

W środę o godz. 18, w święto Dominika, w bazylice dominikańskiej na Starym
Mieście, mszę odprawią kapucyni z Krakowskiego Przedmieścia. Kapucyni
franciszkanami. - Zwyczaj ten nawiązuje do wielkiej przyjaźni między św.
Dominikiem a św. Franciszkiem z Asyżu - wyjaśnia o. Tomasz Dostatni,
dominikanin. W latach 80. wiele przebywał w Czechosłowacji. - I tam, w czasie
prześladowań Kościoła, był utrzymywany ten zwyczaj. Wielokrotnie uczestniczyłem
w takich spotkaniach w domach, przy szczelnie zasłoniętych oknach, w naprawdę
konspiracyjnych warunkach - mówi.
W środę w bazylice będzie już do kupienia książeczka o. Waldemara Kapecia,
myzykologa, konserwatora organów i organisty, dominikanina od 30 lat
mieszkającego w lubelskim klasztorze. Znajdziemy w niej opatrzoną fotografiami
historię klasztoru, opisy zabytków i architektury. "Trzeba również pamiętać o
tym, że w tym klasztorze i kościele żyło i pracowało wielu wybitnych
dominikanów, którzy swoją wiedzą, różnymi talentami, modlitwą i działalnością
duszpasterską przyczynili się do kształtowania oblicza religijnego i
kulturalnego Lublina oraz całego regionu" - pisze autor.



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,98543,98543,Swieto_Dominika_w_Lublinie_.html


Temat: Radni o "Strategii rozwoju Lublina 2005-2013"
Lublin wg danych GUS za zeszły rok miał 360 tys. mieszkańców (oczywiście
stałych - faktycznie przebywa w Lublinie oczywiście dużo więcej - samych
studentów jest kilkadziesiąt tysięcy. Też nie pojmuję skąd dziesiąta pozycja.
Większe od Lublina są: Warszawa, Łódź, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk,
Szczecin i podobno Bydgoszcz - Katowice nie są już większe od Lublina - chociaż
kiedyś były - to miasto się wyludniło i w zeszłym roku liczyło tylko 320 tys.
mieszkańców. Poza tym warto zauważyć, że sama liczba ludności to jeszcze
niewiele - np. dużo większe znaczenie od całkiem sporej Bydgoszczy ma w
rzeczywistości nie tylko Lublin, ale dużo mniejsze miasta, jak Białystok, czy
jeszcze mniejszy Rzeszów.
Inna sprawa: mówi się o rewitalizacji Starego Miasta, ale warto pamiętać, ze
większość zabytków Lublina - i to nie mniej wartościowych niż te na Satrym
Mieście - znajduje się poza nim. Lublin wyszedł poza mury miejskie już w XV
wieku i jeśli mówimy o zabytkowym Lublinie, powinniśmy mieć na uwadze jeszcze
co najmniej Cały ciąg Krakowskiego Przemieścia, Narutowicza i Lubartowskiej,
Czwartek, Część Kalinowszczyzny, Ogród Saski i poprzemysłowe tereny wokół
dworca kolejowego. Wystarczy porównanie - na 32 zabytowe koscioły Lublina na
Satrym Mieście są tylko 3 - i w tym tylko jeden zachowany w całości.
Najcenniejsze (oprócz dominikanów) czyli katedra, bernardyni, karmelitki,
karmelici, kapucyni, św. Michał i augustianie oraz cerkiew pobazyliańska są
poza Starówką.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,20602204,20602204,Radni_o_Strategii_rozwoju_Lublina_2005_2013_.html


Temat: Emsiziomal w powodzi!
slawek_wieczorek napisał: Modlił się, że jeśli
> przeżyje, wstąpi do zakonu.
To jakaś wskazówka dla Emsiziomala? :))

Dobrze, że ja, targując się o zdanie co trudniejszych egzaminów :), rzucałam na
szalę skromniejsze stawki :))) Skromniejsze niż pójście do klasztoru, aczkolwiek
poważnie drenujące studencką kieszeń... :)
Kiedyś w Lublinie przy kościele Kapucynów na Krakowskim Przedmieściu stał zawsze
człowiek zbierający pieniądze dla schroniska Brata Alberta. Ciekawe, czy
zastanowiło go kiedyś, czemu zawdzięcza moją szczodrość... :)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,58,97124611,97124611,Emsiziomal_w_powodzi_.html


Temat: nieistniejące miejsca, punkty odniesienia,
Proponował bym zrobić raczej listę miejsc, które pozostały. Na pewno bedzie znacznie krótsza.

A wracając do wspomnień.
Tak, Czechowianka - ulubiona piwodalnia studentów AM. Przyszli medycy w sposób podobny ukochali sobie restaurację Karaś, na Hempla(?).
Z mapy gastronomicznej Lublina zniknęły bezpowrotnie wszelkie bary mleczne (nie wiem, ale może ostał sie jeszcze Racławicki).
Kombinaty gastronomiczne takie jak Trojka czy Astoria tez nie wytrzymały zmiany ustroju.
Trudno wymieniac wszystkie przybytki, bo jest ich wiele: Malinowa, Mieszczka, Ratuszowa, Brama, Lombard, Stylowa, Kalinka, Simon, bar Uniwersalny...kto pamięta, gdzie mieściły się te lokale?:)
Z przybytków innej natury do historii przeszły: Księgarnia NK na rogu Krakowskiego i Chopina, sklep rybny zaraz obok i sasiadujący z nim sklep filatelistyczny. Dom Sportu na Krakowskim. Równiez na KP. sklep Radmor i sąsiadujący z nim sklep z kryształami. Poprzednik Parisette, sklep ze słodyczami Wawela. Dessa - obecnie Rossman. Sklep z elegancką konfekcją Gracja. Po przeciwnej stronie Telimena (potem Pierwszy Komercyjny Bank - tez juz historia, obecnie sąd).
Świat Dziecka (potem biuro podróży, obecnie biuro podawcze sądu).
Zakład fryzjersko-kosmetyczny przy kościele o. kapucynów. Zakład fryzjerski mesko-dziecięcy na Kościuszki (zajebiste koniki mieli do strzyzenia dziatwy:) przekształcony potem, w chyba pierwszą pizzerię w Lublinie (potem dopiero placki zalęgły się przy ogrodzie Saskim).
Składnica Harcerska na Głębokiej (dawniej al. PKWN). Sklep Sodówka na Buczka, obecnie Zamojska.

Rety, cała masa tego jest...kto pamięta np. lokalizację enklawy dobrobytu czyli Pewexy i sklepy mundurowe Konsumy?

A niedawno do przeszłosci odeszła Kamelia. Kwiaciarnia, która na swoim miejscu była od zawsze.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,92064306,92064306,nieistniejace_miejsca_punkty_odniesienia_.html


Temat: nieistniejące miejsca, punkty odniesienia,
Zakład fryzjersko-kosmetyczny przy kościele o. kapucynów. Zakład fryzjerski
mesko-dziecięcy na Kościuszki (zajebiste koniki mieli do strzyzenia dziatwy:)
=====================
Oooo taaak!!! Uwielbiałam je!! Musze powiedzieć szczerze że obecnie, kiedy
jestem dorosła i staram sie dbać o siebie, nie chodze tak czesto do fryzjera jak
wtedy (*a chodziłam właśnie ze względu na koniki).
======================
przekształcony potem, w chyba pierwszą pizzerię w Lublinie (potem dopiero placki
zalęgły się przy ogrodzie Saskim).
=====================
Tu chyba sie pomyliłaś, bo ja zakład ten pamietam ze swojego najwcześniejszego
dzieciństwa, które przypadło na pierwsza poł. lat 80. Wtedy pizzeria juz
działała. Z innych zakładów gastronomicznych - wspomnę bar z bagietkami, który
najpierw sie mieścił na samym początku Racławickich, w miejscu gdzie później
była sklep z tą dziwną balustradą proj. Koziary, potem został przeniesiony
niedaleko, na Krakowskie, tam gdzie teraz jest ciuchland (schodzi sie po
schodkach). W lipcu 1986 pod tymże barem zostawiłąm w tym miejscu taka sliczną
torebkę która mi babcia przywiozła z Bułgarii :( - zawsze byłam roztrzepana.
Lodziarnia w Astorii, z lodami o trzech smakach (owocowe, śmietankowe,
czekoladowe). Cukiernia na tyłach tegoż budynku. OPrócz tego wspomnę sklepy z
Narutowicza: warzywniak p. Szymańskiej, inny warzywniak gdzie stała taka wielka
bombowa lodówka z lat 50., sklep rybny tam gdzie teraz bodajże są suknie ślubne...
Aha, Bar Jacek, który działał tam w II połowie lat 80. BYły pyszne ozorki z
frytkami.




Składnica Harcerska na Głębokiej (dawniej al. PKWN). Sklep Sodówka na Buczka,
obecnie Zamojska.

Rety, cała masa tego jest...kto pamięta np. lokalizację enklawy dobrobytu czyli
Pewexy i sklepy mundurowe Konsumy?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,92064306,92064306,nieistniejace_miejsca_punkty_odniesienia_.html


Temat: Co w Lublinie warto zobaczyc??
Jeśli chodzi o zabytki, to absolutnie koniecznie trzeba zobaczyc (kolejnosć
przypadkowa:-):
1. kościół Św. Trójcy i późnoromańską więzę na zamku
2. obie archikatedry - czyli dawny kosciół jezuitów i dawną cerkiew bazylianów
kosciół dominikanów, Stare Miasto jako całosć, a szczególnie kamienice przy
Rynku 8 - kamienica Lubomelskich (zwłaszcza malowidła w piwnicy i na parterze
najtarszy widok Lublina z XVI w.) i przy Rynku 12 - kamienica Konopniców (to ta
niedawno odnowiona).
3. obie bramy miejskie - Krakowską i Grodzką
4. koscioły: karmelitów na Świętoduskiej, karmelitów na Biernackiego,
bernardynów przy Pl. Wolnosci, brygidek przy Narutowicza, Św. Ducha przy
Krakowskim Przedmieściu, dawny misjonarzy - obecne seminarium, kapucynów przy
pl. Litewskim. Szerzej o lubelskich światyniach różnych wyznań rozmawialiśmy
niedawno: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=23400620&v=2&s=0
5. Plac Litewski jako całosć wnętrza misjkiego i podobnie traktowane place
Katedralny i Łokietka
6. Ciąg Krakowskiego - do skrzyżowania z Lipową - podrodze warto szczególną
uwagę zwrócić na Sąd przy Krakowskim 76 (ten, który jest obecnie w
rusztowaniach) - wnętrza sa całkiem dobrze zachowane - budynek ma bardzo
ciekawy układ przestrzenny - warto wejść tam na chwilę.
7. Cmentarz na Lipowej - jeden z najcenniejszych w Polsce.
8. Skansen na Sławinku.
9. Majdanek.
To takie absolutne minimum - jeżeli chodzi o zabytki.
Jeżeli chodzi o miejsca - chyba każdy ma swoje ulubione - wydaje mi sie, ze
najlepiej po prostu pospacerować i poodkrywać je samemu.
Pozdrawiam i życzę miłego poznawania Lublina!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,62,23494326,23494326,Co_w_Lublinie_warto_zobaczyc_.html




 

Powered by WordPress dla [O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe]. Design by Free WordPress Themes.