kopiowanie pilotów do bram

O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe

Temat: Nice smilo 4-kanalowy - problem przy programowaniu
Nie napisał Pan wcześniej,że są cztery bramy
Żeby dopisać do każdej z bram jeden przycisk pilota trzeba albo kopiować bezpośrednio do odbiornika w danym napędzie lub w trakcie kopiowania "pilota z pilota"wyłączać zasilanie w pozostałych napędach.To co Pan zrobił to wgrał nowy pilot do wszystkich napędów jednocześnie - jeden przycisk

Proszę nie dziwić się ,że administracja żąda 250 zł za pilota ponieważ firma która przyjedzie wgrać piloty do każdego napędu z osobna mniej więcej tyle sobie policzy.

Rozwiązanie problemu :
Nie używać nowego pilota(jak się dowie administracja,że kombinował Pan coś z pilotami to będzie wesoło) lub wykasować pamięć we wszystkich odbiornikach i wgrać wszystkie piloty(z całej wspólnoty) od nowa
Źródło: autobramy.org/viewtopic.php?t=775



Temat: Kopiowanie pilota SMILO NICE
Czy można skopiować jeden kanał z 4-kanałowego pilota na 2-kanałowy? Chodzi oczywiście o piloty Nice Smilo.
Czy podczas kopiowania piloty musza być w zasięgu odbiornika?
Sytuacja jest taka, że są dwie bramy wjazdowe do garaży pod blokami obok siebie a ja chciałbym skopiować pilota do jednej z tych bram.
Źródło: autobramy.org/viewtopic.php?t=226


Temat: Sunster nauczycielka nie z tej ziemi
Głupie lecz ..... Dobra moje opowiadanko

Sunsterr-Nauczycielka nie z tej Ziemi
(kto powiedział, że nauczyciele są normalni i wymagający?)

Rano było tak jak zawsze. Wstałam, zjadłam śniadanie, umyłam się i ubrałam. Deszcz padał za oknem, więc wzięłam parasol, plecak, siatkę na buty i wyszłam do szkoły.
Przyszłam 10 minut przed dzwonkiem. Nie spóźniłam się. Nareszcie jest piątek. Mamy pierwszy
język polski. Póżniej mamy WF, przyrodę, matematykę i informatykę. Wyjmowałam właśnie książki, gdy przyszła pani Sunster.
-Agnes-powiedziała-Masz przyjść do mnie po matematyce
-Po co?-spytałam-Coś złego?
-Nie, to są dobre wieści, ale dowiesz się na długiej przerwie.
Troszkę się przeraziłam, ale wiem, że jak pani Sunster mówi ,,Dobre wieści'' to na prawdę muszą być ,,Dobre wieści ".
-Agnes-spytała Cloe-Coś się boję tej Sunster
-Co w niej jest złego?
-Coś mi ona nie wygląda na normalną!
-Weź przestań! Ona jest normalna!!!
-Cloe, Agnes już jest po dzwonku!-mówi pani Serra
Tak się zagadałam, że nie usłyszałam dzwonka.
-Piszemy temat lekcji : Odmieniamy rzeczownik przez przypadki.
Napisałam szybko temat i odwróciłam się do Brie.
-Czy ty też zostałaś zawołana do Sunster.
-Tak-odpowiedziała Brie-A co ciebie też wezwała?
-Mhmm-odpowiedziałam
-Boisz się?
-Nie-odparłam-Cloe uważa, że jest dziwna
-Agnes!-warknęła pani Serra- Odwróć się.
Gdy tak wrzasnęła ciarki przeszły mi po plecach. Na WF'ie graliśmy w rzucankę siatkarską, a na przyrodzie mieliśmy długi test o wodzie. Na matematyce mieliśmy miary czasu. Nadszedł ten czas
nadeszła ta przerwa.Brie miała być na przerwie między przyrodą, a matmą. Sunsterr zaprowadziła
mnie do pokoju dla ucznia i nauczyciela.
-Agnes-powiedziała-Masz wyjątkowe oceny.Jestem z ciebie dumna, chociaż nie jestem twoją wy-
chowawczynią.
To mnie ucieszyło. Nagle pani Sunsterr zaczęła chodzić na około mnie.
-Jakbyś chciała to mogłabym ci ufundować stypendium-zachęcała tajemniczo
Cloe miała rację. Jest dziwna. Nawet bardzo. Tak gadała 15 minut. Nagle przemieniła się w coś dzi-
wnego. Miała czerwone włosy, czarną pelerynę, czerwony trykot i czarne buty na 20 centymetro-
wych obcasach. Tak się przestraszyłam, że wyleciałam z pokoju, bo drzwi nie były zamknięte
tylko przymknięte. Gdy leżałam przed pokojem wszyscy się na mnie gapili. Podniosłam się i zaj-
rzałam do pokoju. Jej już tam nie było.
-I co nie mówiłam, że jest dziwna?-powiedziała Cloe
-Miałaś rację.-odparłam- Dziś muszę stanąć z nią oko w oko.
-Mogę iść z tobą?
-Jeśli chcesz to idź. Spotykamy się o 20:00
-Ok.
Na informatyce też mieliśmy sprawdzian. Z kopiowania, wklejania itp.
Po 7 godzinach nadeszła chwila spotkania z ,,nauczycielką".
-Halo?-zadzwoniłam do Cloe
-Rozumiem.-odpowiedziała CLOO
-Przed bramą wejściową spotykamy się!
-Ok. Dobra.
Rozłączyłam się. Włożyłam na siebie czarny trykot, czarną kominiarkę, czarne buty. O 20:00 byłam
przed bramą. Cloe też tam była.
-Hej Agnes.- Powiedziała
-Hej Cloo
-Akcja: Szalona Sunsterr?
-Aha-powiedziałam
Poszłyśmy do do środka szkoły. W głębi środkowego korytarza stała Sunsterr. Jej cień był prze-
rażający tak jak ona sama.
-To ona?-spytała przestraszona Cloe
-Niestety tak.-odparłam
Poszłyśmy w głąb korytarza.
-Witam panią Sinn i panią Moon!-powiedziała nauczycielka
-Dobry wieczór- powiedziałyśmy
-Miło was widzieć.
Mówiąc te słowa wzięła krzesło i rzuciła je z taką mocą, że doleciało aż pod WC.
-Cloe górą! Ja pójdę po..-nie zdążyłam dokończyć, bo Sunsterrr rzuciła w Cloe stołem.
-Nic ci nie jest?-pytałam-Cloe, odezwij się!
Nie odezwała się.
-Cloe!!!!
-Ha, ha-śmieje się Sunsterr-Teraz zostałaś sama!
Odwróciła się.Rzuciłam w nią dziennikiem.
-Od kiedy pani Moon tak się zachowuję?-spytała
-Od dzisiaj-warknęłam i rzuciłam się na nią
-Nic dziecko nie zaradzisz! Chodzisz tylko do IV klasy.
-Owszem, jestem mała, ale sprytna!
Mówiąc te słowa wyjęłam z jej kieszeni pilota.Rzuciłam go na ziemię i przydeptałam nogą.
-Albo powiesz mi gdzie jest pani Sunsterr, albo zniszczę tego pilota!-powiedziałam
-Dobra. Pani Sunsterr jest w kantorku
-Dzięki- powiedziałam i zgniotłam pilota
Okazało się,że to był tylko robot.Ale robot też może skrzywdzić.Uwolniłam Cloe i prawdziwą panią
Sunster.
Wróciłam do domu o godz. 21:00. Na szczęście mama nic nie zauważyła.

Odstępy// Yas
Źródło: forum.tama-world.pl/viewtopic.php?t=5560




 

Powered by WordPress dla [O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe]. Design by Free WordPress Themes.