grzyby halucynogennne

O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe

Temat: Witam przy porannej kawusi:))))
grzyby czy aby nie halucynogenne bo wtedy wszystko jest możliwe
Źródło: wapniaki.pl/viewtopic.php?t=702



Temat: Po co Constantinowi grzybki?
Czy ktoś wie po co Constantinowi mułowe grzyby i mięsa kopacza? Może to są jakieś grzybki halucynogenne? A może potrzebuje je żeby przeprowadzaćna nich nieludzkie eksperymenty? Ma ktoś jakieś sugestie? Czekam na odpowiedzi
Źródło: forum.gothic.phx.pl/showthread.php?t=6758


Temat: OFF-TOPIC
O proszę bardzo:


DJ Miszon "Rap o niczym"

I Siedzę sobie tutaj już od piątku,
Dolewając wciąż wrzątku
Bez żadnego porządku,
Lecz trzymajmy się wątku!
Który nie jest o zabawie,
Ani też o wielkiej wyprawie
Krzysztofa Kolumba na Karaiby.
Tam są bardzo, bardzo, bardzo groźne ryby
I grzyby różne halucynogenne,
Których zażycie ma skutki niezmienne.
Ale znowu odszedłem od tematu –
No podaj pan rękę swojemu bratu
Lub siostrze, która niezła była,
Ale od grzybów się rozwaliła.
Nie znając się na muchomorach
Chodziła zbyt często po lasach i borach,
Napotykając chłopców, z którymi była skora
Od rana być do wieczora.
Wskutek tych spotkań zapomniała
Kim jest i gdzie mieszkała,
A gdy już sobie to przypomniała,
To zupa grzybowa jej się rozgotowała,
A ona ją skonsumowała
I odtąd już nie oddychała.

REF: Rabarbar w żelu
Dziurkacz do kisielu
Katar w czopkach
Niewidzialna kropka
Golarka do kaktusa
Traktor w uszach
Lep na żyrafy
Naleśniki z papy!

(seria skreczy)
Gdybacz półpłaski wielosezonowy na podłożu nieśliskim!!
(seria skreczy)

II Ktoś mi powie: co, co ja tutaj plotę?
Czy walnąłem wywrotę latając samolotem
Nad płotem mojego sąsiada?
To nie jest żadna maskarada!
On ma córkę, to jest dżaga, która lubi pohulać
Jak niedźwiedź z pszczołami za miodem po ulach.
Tak, ona lubi wszelkie balangi,
A gangi wszelkie ją znają
I slangiem z nią gadają.
Co innego chłopcy robić mają?
Wino popijają, kobiety je kochają.
Ale znów rap mój zrobił się zbyt smutny.
Nie jestem przecież aż taki butny,
By wciąż o jednym tu gadać
Zmienię temat, bo nie chcę stąd spadać
I zsiadać z mojej domeny,
Którą są przecież zwykłe hieny.
Nie żadne tam lajony, lajeny,
Szakale, wilki. To nie moja wina,
Że każda ludzka padlina,
Nawet glina, który wszystko pięknie robi
Musi narzekać, gdy go ktoś przyozdobi
Tym pięknym mianem, co znaczy w Nairobi,
Że to jest zwierzę, lecz nie żadne świnie,
Tylko taki, co zjada tę padlinę.

REF: Światło w spreju
Odpływ kleju
Ołowiane buty
Arab wypluty
Gówno prawda
Koza zbladła
Radioaktywne spodnie
(mała seria skreczy)
Zatrymka spiralna zakonserwowana niejednorodnie!
(seria skreczy)

I RAP O NICZYM!!
(c) DJ Miszon 1997

(chwytów niestety nie pamiętam. Możliwe, że dowolne były )

I to jest dopiero hardzior . Po latach stwierdzam, że wątek gastronomiczno-grzybiarski jest masakryczny!
Źródło: mycharts.pl/forum/viewtopic.php?t=8722


Temat: Filmowe podsumowanie roku 2007
mihaugal, wiez co, to moze zerknij sobie w najblizszym empiku na komiks 300, a potem pogadamy?

Nie, nie pilam i nie palilam, jedynie czytalam twojego posta, moze ma wlasciwosci halucynogenne, kto wie <g>
Mowimy o technice przeniesienia na ekran komiksu. Pewnie, ze moze sie wydawac, ze to co innego, bo inna kolorystyka, ale pomysl na realizacje i techniczne przeniesienie takie samo. Zreszta sami tworcy to podkreslali, ze zacheceniu sukcesem SC postanowili sprobowac tego samego z 300.
Nie moze byc identycznej kreski, bo oba komiksy nie sa tozsame. Tutaj co innego wykorzystano wizualnie, tutaj co innego. Dziwne by bylo gduby w 300 wszystko bylo czb i opieralo sie wykorzystywaniu kontrastu i oszukiwania oka, a w SC kolorowe i ze wszystkimi detalami planu i postaci. Filmy tak roznia sie od siebie ogolnie na ile od siebie roznia sie komiksy, ale podstawa zekranizowania i uzytych technik jest ta sama.


300 sie czepiaja, ze bzdurny film, ze glupoty i niehistoryczne. I maja racje. Ale na ten film powinno sie patrzec jako na widowisko wizualne i osiagniecie pewnej techniki filmowania oraz przede wszystkim jako na ekranizacje komiksu. A ekranizacja jest bardz o dobra. Niemal nic nie dodali. Plujecie sie na motyw zony, trudno, to ze dodali nieco feminizmu tak bardzo tego filmu nie psuje, a przyciaga i milo lechce damska publicznosc.
Sin City jest strasznie ubogi graficznie jako komiks. Mnie to odrzuca, dla innych jest zaleta i artyzmem. W ekranizacji podoba mi sie dodanie do niego czerni i bieli w wiekszym stopniu niz na papierze. Zas 300 to naprawde jest przeniesienie na ekran strony po stronie, kadru po kadrze, jedyna roznica, ze masz 24 klatki na sekunde, a nie jeden, nieruchomy obrazek :)
Jezeli ty nie czujesz w tym komiksu i jest to dla ciebie przede wszystkim film, to tylko jeszcze dodatkowo pogratulowac tworcom, ze umieli to tak zekranizowac, zeby sie jeszcze niekomiksiarzom podobalo, w momencie kiedy, to jest tak po prawidzie anime :P
I dlatego nie zrozumiem tego rozgraniczenia w podobaniu, bo to jest ta sama technika. Moze sie nie podobac fabula, ale to juz wina pierwowzoru komiksowego, tego z czego korzystali jako podstawa, a nie tworcow filmu. Oni po prostu zabawili sie w kopistow, nie zmieniali scenariusza. I tu sie zgadzam, SC fabularnie moze sie nie podobac, bo jest ciezkawe i psychopatyczne. Dla mnie w porowaniu z komiksem jednak film jest o dwie klasy wyzej. Dodali mu to, czego komiksowi brakuje.
Jeszcze inna komiksowa ekranizacja, ktora cieszy moje oko jako film, to V jak Vendetta. Niedawno wreszcie dorwalam sie do komiksu i strasznie mnie rozczarowal. Zamacony, za duzo szczegolow, z duzo grzybow w barszcz i wrobli w garsci. Autor za duzo naraz chcial przekazac i powiedziec, i w rezultacie odechciewa sie sluchac i ogladac jego przeslania. Nie lubie tez maniery stylizowania na lata 50. Film to wszystko uproscil, wydobyl okreslone watki i skupil sie na tych, ktore sa ponadczasowe i beda dla nas zrozumiale i 20 lat do tylu, i 20 lat do przodu. Dodali tez poczatkowa sekwnecje z zamachowcem na krola. Moze niepotrzebnie, moze nie, ale nie przeszkadza ogolnie. Uwazam, ze jest to mila ekranizacja opierajaca sie na watkach z komiksu, acz nie ekranizacja jego jako takiego jak to juz jest wlasnie w przypadku SC i 300.

Aha i w 300 siegaja do historii na tyle ile siegnal tworca komiksu, np. tekst o walce w cieniu. Ale reszta z historia ma niewiele wspolnego, bo sobie tworca powymyslal glupotki rozne, pasujace mu do jego wizji artystycznej. Oni tylko to przeniesli na ekran :)
Naprawde uwazasz, ze Persowie mieli takie azjatyckie mrodo-maski, pod spodem pyski orkow, a ich wladca wygladal jak reklama kolczykowania i mial 2 m wzrostu, zas jezdzili na jakichs zmutowanych zwierzakach?
Nie mowiac juz o przedstawieniu kaplanow? Z calej historii to jedynie Leonidas i Termopile sa tam historyczne :P
Komiks jest oparty o widzimi sie autora, bo jak sam przyznaje jemu chodzilo o sam symbolizm walki o cos, a nie o faktologie. Jemu tam moglyby i mamuty biegac, a Leonidas miec do pomocy czolgi gdyby mu przypasilo :P
Źródło: forumoko.webd.pl/viewtopic.php?t=1441


Temat: "Ulepszalnia", czyli pomysły na rozwój hodowli :P
WSZECHMOCNY SMOK RASTA

Opis: Smok rasta jest dżezi. Taki dżezi, że aż czoko. To częsty bywalec narkotycznych imprez, w których tanie wino leje się hektolitrami, maryśka i amfa walają się na podłodze, a balkon i łazienka są orzygane przez nabitych (bynajmniej nie w butelkę) ćpunów.
Ten smok praktycznie nic nie je, od czasu do czasu uczknie kęs Zwierzęcego mięsa, oczywiście "popijając" go dymem z dość podejrzanych, czerwono-zielono-żółtych papierosów. Podobny kolor ma ubranie smoka rasty - luźne spodnie i koszulka z krótkim rękawem. Nie wciskaj opcji Wariant wyglądu - oszczędź sobie nerwów. Zestawy idiotycznych kapelutków, pedalskich koszulek i spodni z murzyńskimi wisiorkami naprawdę nie są w tym, w co chcesz ubrać tego smoka... prawda?
Co smok robi z resztą żarcia, zapytacie? Ano, musicie wiedzieć, że to bydlę jest cholernie kreatywne. Liść wieczornego drzewa nie jest dla niego żadnym posiłkiem, tylko materiałem na skręta. Ziarno smakuje najlepiej, gdy usypie się je w ścieżkę i wciągnie przez nos. Z kolei mieszanka Czarnych grzybów, Niebieskiego wywaru i Złotego miodu zapewnia niesamowite wrażenia po wstrzyknięciu powstałej substancji w żyłę. Różowe latające słonie i miotające kondomami jodłujące muszle klozetowe są tym, co smok rasta lubi najbardziej.
Smok rasta używa Chleba jedynie do podcierania się, ew. do ścierania wymiocin po narkotykowej imprezce.
Smok rasta ma dredy. Nie wiem, skąd on je wziął, może to peruka jest albo mop przyklejony. Bądź co bądź, bestia jest bardzo dumna ze swojej fryzury i nikomu nie pozwala jej dotykać. Jesli podejdziesz do smoka rasty z nożyczkami, musisz się liczyć z rychłą utratą zmysłu słuchu (skręty w uszach powodują raka i choroby mózgu).
Jak zdobyć tego smoka? Wystarczy zrobić w skorupce jaja dowolnego smoka dziurkę i wsadzić tam żarzącego się peta.... Na trzecim poziomie z jaja zacznie wydobywać się muzyka, głównie reggae i przyśpiweki Sean Paula, Boba Marleya i innych "git ludzi". Na piątym poziomie z jaja wylęgnie się smok. Pierwszym zdaniem, jakie powie, będzię na 100%: "I shoot the sheriff!!!!!"

Poziom - Czar - Atak fizyczny
1-5 - Krzyk B. Marleya - Dymiące jajo
6-19 - Narkotyczny oddech - Cios dredami
20-64 - Zew marihuany - Cios drewnianym sandałkiem
65-1000 - Przywołanie wściekłych konopii - Uderzenie miotającą kondomami jodłującą muszlą klozetową

Atak specjalny: Czerwono-żółto-zielony szał
Opis: smok rasta wyjmuje boombox'a, na cały regulator zapuszcza Boba Marleya, jednocześnie częstując wrogiego smoka maryśką i opisując mu wygląd różowych latających słoni. Istnieje 50% szans na to, że wrogi smok dostanie kręćka i trzeba go będzie wpakować w biały kaftanik z dlugimi rękawami, i 50% szans na to, że stanie się on smokiem rastą. Wówczas para rasta smoków zorganizuje narkotyczną imprezę, na którą oczywiście zaproszony będzie i Gilfuin, ale z zaproszenia nie skorzysta (jak zwykle).

Nowy składnik związany ze smokiem rastą!

Grzybki halucynogenne
http://images.tibia.pl/static/items/...gemushroom.gif
Opis: Po zjedzeniu tych grzybków, smok rasta wpada w jakiś taki szał dziwny, podczas którego wykonuje dość chaotyczne ruchy, wyzywa wszystkich od tępych młotków i rzuca spellami na lewo i prawo.
Źródło: zgromadzenie.nightwood.net/showthread.php?t=4304




 

Powered by WordPress dla [O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe]. Design by Free WordPress Themes.