gry zagraj teraz zdawania prawojazdy

O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe

Temat: Co u innych ?
Hetman Zamość

Rewolucji nie będzie

Z trenerem piłkarzy Hetmana Zamość Waldemarem Wiatrem rozmawia Piotr Pawłat

Dziś piłkarze III-ligowego Hetmana Zamość rozpoczynają przygotowania do rundy wiosennej. W roli trenera tego zespołu zadebiutuje Waldemar Wiater były szkoleniowiec m.in. Motoru Lublin, Lewartu Lubartów, Górnika Łęczna, Lublinianki.

Piotr Pawłat: Czego Pan się spodziewa po pierwszych zajęciach?

- Waldemar Wiater: Liczę na to, że każdy z zawodnik będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony. Jestem nowym człowiekiem w Zamościu i poza Maciejem Kleszczem nie współpracowałem z innymi zawodnikami Hetmana. Wydaje mi się, że nasze przygotowania rozpoczynamy troszkę za wcześnie, ale z drugiej strony daje to nam jakiś komfort, bo będziemy mieli czas na spokojne przyjrzenie się graczom. Przez pierwsze cztery dni mojej pracy, czyli od środy do soboty, będziemy testowali zawodników, tych którzy są, a także zgłaszających swój akces do gry Hetmanie. To da mi szerszy obraz drużyny, którą w tym sezonie oglądałem tylko w telewizji, gdy do Zamościa przyjechała Legia Warszawa na mecz o Puchar Polski.

Jak będą przebiegały przygotowania?

- Wszystko było zapięte na ostatni guzik, zanim objąłem Hetmana, ale jestem zadowolony z planu przygotowań opracowanego przez dyrektora klubu Wiesława Wieczerzaka. Jak już wspomniałem do soboty trenujemy na własnych obiektach, a już w poniedziałek wyjeżdżamy do Brennej, gdzie Hetman już bywał i, z tego co wiem, tamtejsza baza spełnia nasze wymagania. Być może zagramy jakiś sparing z którymś z miejscowych zespołów występujących w niższych klasach. Wracamy 20 stycznia i już wiemy, że nie zagramy w turnieju halowym w Bełżycach, bo po ciężkim obozie to zbyt ryzykowne, więc wolę dać chłopakom kilka dni wolnego. Potem trenujemy u siebie, korzystając ze znakomitej bazy Hetmana. Sparingi zaczynamy 28 lutego i zamierzamy rozegrać 11 gier kontrolnych. Wiem, że to dużo, ale muszę się zorientować, co ten zespół potrafi.

Sytuacja Hetmana jest trudna. Zespół gra słabo, strzela mało bramek i w tabeli zajmuje odległe 11. miejsce.

- Na pewno będę chciał popracować nad tą skutecznością, ale kto mnie zna, ten wie, że w 90 procentach moje treningi skupiają się na ataku. Kiedyś, gdy obejmowałem III-ligowy Lewart, zespół z Lubartowa w połowie rozgrywek miał na koncie zaledwie 16 punktów, a kiedy kończyłem zdobył ich... 47. Myślę, że miejsce, jakie zajmuje Hetman, nie oddaje wartości tego zespołu, jednak trzeba wiedzieć, jak ten potencjał wykorzystać. Zapoznałem się z oceną mojego poprzednika, z której wynika, że co najmniej trzech-czterech spotkań Hetman nie miał prawa zremisować i mimo przewagi punkty uciekały. Gdyby zamiast tych remisów były zwycięstwa, bylibyśmy wysoko w tabeli. Na pewno to wyzwanie mnie nie przerasta.

Kogo zamierza Pan ściągnąć do Zamościa?

- Moim zdaniem Hetmanowi niepotrzebna jest żadna rewolucja, jak twierdził mój poprzednik, który chciał zatrudnić sześciu nowych piłkarzy. Uważam, że to by był błąd i wiem, w przeciwieństwie do pana Grzegorza Wesołowskiego, że do III ligi nadaje się wielu graczy z naszego regionu, więc nie musimy sprowadzać ich spod Łodzi. Potrzebujemy zastępców dla Artura Chałasa, który przeszedł do Legii, oraz wracającego do ŁKS Łódź Sebastiana Przybyszewskiego, a także napastnika. Prowadzimy rozmowy z kilkoma zawodnikami. Blisko finalizacji jest sprawa pozyskania Adriana Sadowskiego z Motoru Lublin, natomiast skomplikował się transfer Andrzeja Wachowicza. Ze Sparty Rejowiec Fabryczny, gdzie ostatnio pracowałem, może ściągniemy niezwykle utalentowanego 17-letniego napastnika Mateusza Pielacha i mam zamiar go w najbliższym czasie przetestować. Być może zagra u nas inny zdolny napastnik zza wschodniej granicy, ale sprawa pozyskania 20-letniego Ukraińca nie jest przesądzona.

Jaką ma Pan receptę na kiepską grę Hetmana?

- Recepta może być tylko jedna - jest nią ciężka praca poparta cierpliwością piłkarzy, działaczy i kibiców. Każdy musi zdawać sobie sprawę, że piłka nożna jest dyscypliną, w której nie od razu da się wszystko naprawić. Dlatego w tym sezonie chcemy zająć ósme miejsce w tabeli i przede wszystkim grać lepiej, bardziej widowiskowo, no i skuteczniej, bo ze strzelaniem bramek mamy największe problemy. Tak chcę zbudować ten zespół, by w przyszłym sezonie powalczyć o coś więcej - być może o awans. Nie będę stawiał na zawodników u schyłku kariery, którzy w Hetmanie będą tylko dla wypłacanej w miarę regularnie pensji. Chcę zawodników perspektywicznych dających nadzieje na przyszłość.

www.gazeta.pl
Źródło: motorlublin.com/forum/viewtopic.php?t=893





 

Powered by WordPress dla [O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe]. Design by Free WordPress Themes.