gry za darmo do sciagniecia wojenne

O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe

Temat: Jaką grę online mi polecicie ? ... darmową
O.O Americas Army grałem dzięki że mi wspomniałeś. Gra jest wypasiona a co do Tibii to powiem że szkoda czasu i zdrowia :E . Enemy Territory też czasami w to pomykam ale to już troche stare. Gram już w to 3 lata i troche już za długo :)

A Lineage :hmm: sporo updatów że w trakcie ściągania dałem sobie spokój chociaż mam 3 mega internet :kwasny: A czy znacie jakąś gre wojenną ale też darmową ?? Gdzieś widziałem ale nie pamiętam nazwy ale wiem że była podobna do Battlefield 2
Ten post był edytowany przez marcinos15 dnia: 27 Czerwiec 2006 - 18:44
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=173819



Temat: Driv3r już w kioskach :D
siema pogralem troche wiecej i musze powiedziec kicha a tak sie na nia napalilem no trudno :( Gra jest bardzo przecietna...

Najwiekszym jej minusem jest chyba engine graficzny nie wiem jaki sprzet potrzebny jest do tej gry zeby grac na maxa naprawde niewiem czy X800XT wystarczy zeby sie nie cielo (moze pszesadzam) ale strasznie tnie na maksymalnych ustawieniach.
Grywalnosc tez nie jest niestety za ciekawa bohater jest jakis sztywny moim zdaniem jak gra ma byc o policjantach i zlych bandytach to przydalo by sie kilka sztuczek choc by takich jakie byly w max paynie albo w punisherze. Powiem tak odradzam sciagania gra zawodzi, to nie jest gra robiona na PC tylko to jest gra ktora chodzi na emulatorze z ps2 bo chyba nic sie niezmienilo w niej od wersji konsolowej.

Jezeli ktos chce posluchac dobrej muzy i chce pomeczyc sie z gra aby zobaczyc dobre filimiki to moze sciagnac (chociaz chyba lepiej sciagnac soundtrack i zapuscic sobie goodfellas (chlopaczki z sasiedztwa) niz grac w ta gre.

Ja ktos niema aktualnie w co grac to niech zagra w Brothers in Arms niz w driv3ra, no chyba , nie lubicie gier wojennych to poczekajcie do GTA:SA.

P.S polecieci jakis dobry program do robienia screenow, wtedy zapodam kilka na roznych ustawieniach to bedziecie mogli sobie sami zobaczyc.

P.S.S ten programik to podajcie jak mozecie najszybciej bo niechce tego smiecia na syku trzymac.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=81820


Temat: Driv3r już w kioskach :D

siema pogralem troche wiecej i musze powiedziec kicha a tak sie na nia napalilem no trudno :( Gra jest bardzo przecietna...

Najwiekszym jej minusem jest chyba engine graficzny nie wiem jaki sprzet potrzebny jest do tej gry zeby grac na maxa naprawde niewiem czy X800XT wystarczy zeby sie nie cielo (moze pszesadzam) ale strasznie tnie na maksymalnych ustawieniach.
Grywalnosc tez nie jest niestety za ciekawa bohater jest jakis sztywny moim zdaniem jak gra ma byc o policjantach i zlych bandytach to przydalo by sie kilka sztuczek choc by takich jakie byly w max paynie albo w punisherze. Powiem tak odradzam sciagania gra zawodzi, to nie jest gra robiona na PC tylko to jest gra ktora chodzi na emulatorze z ps2 bo chyba nic sie niezmienilo w niej od wersji konsolowej.

Jezeli ktos chce posluchac dobrej muzy i chce pomeczyc sie z gra aby zobaczyc dobre filimiki to moze sciagnac (chociaz chyba lepiej sciagnac soundtrack i zapuscic sobie goodfellas (chlopaczki z sasiedztwa) niz grac w ta gre.

Ja ktos niema aktualnie w co grac to niech zagra w Brothers in Arms niz w driv3ra, no chyba , nie lubicie gier wojennych to poczekajcie do GTA:SA.

P.S polecieci jakis dobry program do robienia screenow, wtedy zapodam kilka na roznych ustawieniach to bedziecie mogli sobie sami zobaczyc.

P.S.S ten programik to podajcie jak mozecie najszybciej bo niechce tego smiecia na syku trzymac.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=81820


Temat: To co z tą szablonownią?
Wy to obie takie jesteście Wredoty jedne, paskudy...
Ja czasami, przy kłótni z bratem, wyłączam mu komputer XP Naciskam 'reset', albo wtyczka wylatuje z kontaktu. O.
Albo jak gra przez serwer, to specialnie otwieram mnóstwo okien i włączam program do ściągania muzyki, co z kolei utrudnia mu poruszanie się w wirtualnym świecie. (mamy internet rozszczepiny na dwa komputery, to dlatego tak sie robi). Zjawisko to powszechnie znane jest jako ping- im wyższy tym gorzej. O.
(obyta jestem, bo sama gram w gry wojenne XP)
Źródło: gwendy.fora.pl/a/a,76.html


Temat: Enemy Territory
Zapraszam wszystkich do ściągania darmowej gry on-line, Enemy Territory, która traktuje o wojennych zmaganiach Aliantów z żołnierzami III Rzeszy.
Zaprawdę, nie chce mi się więcej pisać, więc szukajcie sobie mirrorów do pobierania sami . Jak już dopadniecie gierkę, zapraszam na serwer klanu Brothers in Arms, do którego należę: 82.192.78.50:27960 .

Enjoy!
Źródło: forumklasyiib.fora.pl/a/a,172.html


Temat: Dodatki do DW
Czesc,

Sluchajcie przepraszam za to ze nie dalem na download tego dodatku o kturym mowilem.

Jak bylem na urodzinach kolegi to pokazal mi nowa gre "S.T.A.L.K.E.R. Shadow of Chernobyl" Normalnie ja gram tylko w symulacji ale ta gra mnie ostatnio wciagnelka. Ta gra niema nic wspolnego z "Marynarkom Wojenna" ale przez ten ostatni tydzien jak spracy wracam i w wolnym czasie to tylko w to gram.

Zabieram sie do Polskiego dodatku. I dam link do sciagniecia pierwszej wersji. Jak najszybciej.

Jesli chodzi o z polszczenie DW i macie na mysli slownictwo to narazie nie jest to co chem zrobic moze pozniej. Chodzilo otym co mowilem w "Project PMW-DW". Przetlumaczenie co zaloga mowi itd to nie jest problem ja moge to z czasem zrobic ale z bledami Polskimi wiec ktos to bedzie musial poprawic pozniej po moim przelumaczeniu :)
Źródło: vpn.warships.pl/forum/viewtopic.php?t=149


Temat: Granie olnline w ARMA II
Weź przestań z tą powagą. To tylko na specjalnie organizowane piątkowe coopy. A teraz i tak jest pauza - machina wojenna ruszy wraz z planowaną kampanią przy wydaniu Operation Arrowhead.
Owszem, staramy się trzymać linii dowodzenia i podstawowych procedur komunikacyjnych (z dyscypliną tutaj najtrudniej), ale to nie jest jakaś mityczna żołnierka. Wszyscy się uczymy cały czas. Z luźnych spotkań czasami coś ktoś nagra i na YT można zobaczyć, że tak strasznie nie jest. A skill? Serio, czy myślisz, że oceniamy takie rzeczy? Jeżeli słuchasz się dowódcy i wykazujesz chęć współpracy, to wszystko czego Ci trzeba. Pretensji jeszcze nikt do nikogo nie miał, za to że z jakichkolwiek przyczyn nie trafił w przeciwnika, etc. Dowódca musi się liczyć z takimi scenariuszami. Grają w te gre weterani OFP, jak i totalni laicy. Młodzież, co to ledwo mutacje przeszła, dzieciaci jak i brodaci. Nie liczymy też kto ilu ubił w trakcie misji. Działamy jako zespół i jako zespół jesteśmy rozliczani.

Zaś forum to namiastka tego co dzieje się w grze. Większość AAR to właśnie dyskusje po misji na TS. Więc śmiało możecie wchodzić na TS KGW, każdy chętnie wszystko wyjaśni.

Przeraża teraz tylko instalacja addonów do ściągnięcia na te luźne spotkania (nie-piątki). Kogoś poniosło.
Źródło: lock-on.cba.pl/forum/viewtopic.php?t=35


Temat: Darmowa strzelanka od Electronic Arts
Sieciowa strzelanka zatytułowana Battlefield Heroes zaprezentowana wczoraj przez potentata branży rozrywkowej ma być udostępniana w innym niż tradycyjny modelu biznesowym. Gra będzie darmowa, ale zawierać ma reklamy.

Battlefield Heroes to luźno nawiązująca do serii gier wojennych Battlefield strzelanka utrzymana w komiksowej konwencji. Jej premierę zapowiedziano na odbywającej się w Monachium konferencji Digital, Life, Design (DLD). Gra ma być pierwszą z serii darmowych gier EA dostępnych według modelu biznesowego "Play 4 Free" (graj za darmo).

Grę będzie można ściągnąć za darmo, nie będą też pobierane żadne opłaty za możliwość grania przez internet. Zamiast tego, gra będzie zawierała reklamy i wzbogacona będzie o system mikropłatności, dzięki którym można będzie dokonać kilka kosmetycznych zmian.

Co ciekawe, reklamy nie będą wyświetlały się w żadnym miejscu podczas rozgrywki, jedynie na ekranach powitalnych gry i na jej stronie domowej. Dzięki mikropłatnościom nie będzie można natomiast zyskać przewagi w grze. Przykładowo, będziemy mogli swojej postaci dokupić zawadiacki kapelusz, ale zakup broni dokonującej więcej szkód nie będzie już możliwy.

Pomysł na taki model biznesowy w rozrywce elektronicznej nie jest nowy. EA już jakiś czas temu uruchomiła darmową wersję gry FIFA dla graczy z Południowej Korei. Gra w nią pięć milionów osób, które generują amerykańskiemu przedsiębiorstwu przychody rzędu miliona dolarów miesięcznie.

Premiera gry zapowiedziana jest na lato tego roku. Dostępna będzie jedynie do ściągnięcia przez internet, nie będzie jej można kupić w sklepach.

Zrodlo: Di.com.pl
Źródło: osiol.com.pl/index.php?showtopic=9258


Temat: K. Kutz: Pomijanie śląskiej tożsamości jest paranoiczne


K. Kutz: Pomijanie śląskiej tożsamości jest paranoiczne

Czytam w jednej z gazet o "futbolowej bitwie niemiecko-polskiej" na temat próby ściągania młodych Ślązaków z niemieckich lig piłkarskich do polskiej reprezentacji narodowej. Nim do tego tematu przejdę, opublikuję list, który przyszedł do mnie od jednego z tych, których swego czasu Niemcy przegnali w szeregi wojenne. Jest poruszający, dlatego przytoczę go w całości.

"List Anonimowy Ślonzoka!

A więc momy już po Wszystkich Świętych. Siedza tak sobie w Parku na Ławeczce, i myśla o tych co już odeszli. Mom też przy sobie dwie gazety, czytając je, nadchodzą mnie tak smutne i tragiczne myśli, z którymi się muszę z Tobą podzielić. W jednej czytom, że jakaś tam Baba z Berlina domaga się, ażeby jej tam w Berlinie postawiono Pomnik dla ludzi wysiedlonych z Polski. W drugiej gazecie czytom, że tak Wielki Polski autorytet, jakim jest Profesor Władysław Bartoszewski, wdał się w wojnę słowną z tą Babą, która go w końcu nazwała wściekłym psem czy jakoś tam. I tu mnie wzięły chęci, żeby się wtrącić między nich. Panie Profesorze, mógł Pan jej lepiej napisać "Liebes Brief" w moim stylu. Szanowna i Czcigodna Pani Eriko Steinmeier, ma Pani zupełnie rację. Ale niech Pani najpierw przyjedzie do nas nach Oberschlesien do Katowic, i zrobi tu zbiórkę na pomnik dla 17-letnich chłopców, którzy w czterdziestym czwartym zostali wysiedleni ze swoich domów, i od swoich rodzin do niemieckich koszar, tam po przeszkoleniu, jak się obchodzić z bronią, znowu zostali wypędzeni na front wschodni, żeby zatrzymać tę sowiecką nawałnicę, która szła na Berlin. Tam pozostało nas tylko paru ciężko rannych, a reszta poginęła.

Zapewniam Panią, że na Ślonsku nazbierała by Pani tyla pieniędzy, że nie potrzebowałaby ani centa z berlińskiej kasy, bo tu ani jedni "Ci" z Berlina, ani jedni "Ci" z Warszawy, żodyn nam takiego pomnika postawić nie chce. A gdyby taki powstał u nas na Ślonsku, w Katowicach albo Rybniku, to zapewniom Panią, że wielu chętnych ze Ślonska pojechałoby tam do Berlina, żeby Pani pomóc w Berlinie w budowaniu Pani pomnika. Bo taki Pomnik się tam Pani też należy.

Z poważaniem dla jednych i drugich

Ślonzok".

Ten "anonimowy Ślonzok", po wielu latach starań, wyjechał do Niemiec w ramach "łączenia rodzin", by móc korzystać z renty za wojenne kalectwo. Pokolenie to już pełza ku dziewięćdziesiątce i nikt im już żadnego pomnika nie postawi. Niech przynajmniej ten list poświadczy ich egzystencję. Egzystencje Ślązaków zawieszonych nadal w etnicznej istniejącej próżni pomiędzy dwoma państwami - i tu, i tam - teraz żyjących w przyjaźni. Dziś "przesiedlenia" są dobrowolne, choć nieprzerwanie w stronę pani Eriki S. Setki tysięcy Ślązaków skorzystało z dobrodziejstwa tej możliwości.

Tymczasem dziennikarz we wspomnianej na wstępie gazecie stawia co najmniej dziwne pytanie. Pisze: "Łukasz Podolski, Mirosław Klose, Piotr Trochanowski - tych polska kadra straciła bezpowrotnie. Teraz Franciszek Smuda walczy, żeby w biało-czerwonych barwach zagrał Sebastian Boenisch. Ale dlaczego o tych zawodników trzeba walczyć? Czemu wybór barw narodowych jest dla nich taki trudny?".

Nie, to nie jest pytanie dziwne - ono jest blank głupie, bo zakłada, że Ślązacy mogą być tylko Niemcami lub Polakami. Tymczasem są Ślązakami. Dziewięćdziesięciojednoletnie nieuznawanie śląskiej tożsamości w Polsce, pomijanie jej, jest przejawem paranoicznego polonocentryzmu. Ślązacy, przymuszani wbrew sobie do podwójnej narodowości, skazani zostali na oscylowanie między jedną a drugą przynależnością państwową i z reguły wybierali los w Niemczech, bo był znośniejszy.

Sytuacja "geopolityczna" wymuszała na Ślązakach postawy egzystencjalne i stawiała je ponad kryteria narodowościowe. Bo z nimi - po jednej, i drugiej stronie - mieli złe doświadczenia, i podobny, drugorzędny status społeczny. Ale poziom egzystencji znacznie się różnił. Dlatego anonimowy autor listu, "anonimowy Ślonzok", dogorywa w Niemczech, i z tych samych powodów wyjechali do Niemiec rodzice wymienionych sportowców. Dlatego "wybór barw narodowych" jest dla tych wybitnych piłkarzy trudny, choć naprawdę nie jest dla nich ważny; jest wyłącznie demagogią dziennikarzy, ukrywaniem prawdy lub brakiem wiedzy o tym, jak sprawy naprawdę stoją. Niemcy nie używają wobec swoich śląskich piłkarzy argumentów patriotycznych. W końcu każdy ma prawo wyboru, ale musi ponieść wszystkie konsekwencje.

W sporcie zawodowym decydują od dawna pieniądze, a nie barwy narodowe i hymny, bo każdy wybitny sportowiec ma swoją rynkową cenę. Nawet u nas sympatycznemu Guerreiro załatwiono obywatelstwo w dwa tygodnie, choć jest czekoladowy i urodził się na drugiej półkuli. Wymaganie od Podolskiego, Klosego, Trochanowskiego czy Boenischa sentymentów do Polski, jest pozbawione sensu, bo jeśli już, to oni mogą czuć sentyment jedynie do swojej rodzimości, a ta jest śląska. Łukasz Podolski powiedział, że jak wejdzie w piłkarski wiek emerytalny, chętnie będzie grał w Górniku Zabrze, bo od dziecka ma sentyment do tego klubu. I tak to jest.

Kazimierz Pułaski, bohater narodowy Ameryki, dopiero po 23 latach uzyskał honorowe obywatelstwo USA, choć oddał dla nich życie. Dziś sportowiec może otrzymać nowe obywatelstwo w tydzień. Zresztą Franciszek Smuda, zwany "Franzem", jest Ślązakiem spod Raciborza, w Niemczech uczył się trenerskiego fachu, i wie najlepiej, jak sprawy tam stoją i o co by szło. Euzebiusz Smolarek jest dlatego piłkarzem bezrobotnym, bo domaga się 40 tys. euro za miesiąc pracy. Jeśli młody Boenisch zdecyduje się na grę w polskiej reprezentacji, straci na zawsze szansę na grę w reprezentacji Niemiec. I to jest dylemat, a nie staromodne sentymenty patriotyczne.
Źródło: forum.chorzow.slask.pl/viewtopic.php?t=5001




 

Powered by WordPress dla [O mnie - Smaczne, zdrowe... wyroby domowe]. Design by Free WordPress Themes.